Zespół Siostry Jeremiasza to specyficzna grupa ponieważ rzadko się zdarza, aby członkowie zespołu byli … jedną i to najbliższą rodziną.

Pewnie dlatego towarzyszą nam nieustannie niezwykłe wydarzenia, bo życie rodziny jest czymś fascynującym i ciekawym, choć wielu uważa je za szarą codzienną egzystencję. No właśnie pomyśleliśmy, że można o tym opowiedzieć poprzez piosenkę, która dziś jest bardzo dobrym nośnikiem przekazu.

O czym więc śpiewamy?

O życiu, o tym czego doświadczyliśmy, jak mówi św. Jan, czego dotykały nasze ręce i na co patrzyły nasze oczy. Nie jesteśmy nikim lepszym czy gorszym od nikogo, i nas dotykają trudne wydarzenia – choroby, braki, trudności z pracą, w pracy, problemy z wychowaniem dzieci, w małżeństwie itd. Ta sama mieszanka co wszędzie. Odkryliśmy jednak, że ten krzyż egzystencji nie jest przekleństwem, ale miejscem niepowtarzalnego spotkania z Chrystusem i doświadczenia jego miłości, która najpełniej się objawia właśnie na krzyżu. Ona wyzwala ze strachu przed życiem w pełni, które paradoksalnie polega na dawaniu siebie. A więc tam gdzie myślisz, że zostaniesz zniszczony tam zyskasz pełnie szczęścia i życia!! I dlatego trzeba o tym mówić, śpiewać jak kto może, bo wielu dzisiaj żyje nie wiedząc o tym, w smutku i bez głębszego sensu. Nie chcą mieć dzieci, bo to kojarzy się z utratą życia w wolności, oddają starych rodziców do domu starców, aby maksymalnie wyssać z życia co się da i wpadają w ta samą pułapkę, kończąc życie w samotności, która jest konsekwencją ich egoizmu. My nie krytykując nikogo, bo sami jesteśmy słabi, chcemy pokazać ten mechanizm w swoich piosenkach i dać innym nadzieję, ponieważ dzięki tej nadziei mamy dziewięcioro dzieci. Często samo wyjście na scenę takiej rodziny już przemawia, a nieraz dowiadywaliśmy się po koncercie, że ktoś postanowił urodzić dziecko, mimo wcześniejszej myśli o aborcji. Dlatego nasza twórczość ma pewien wymiar społeczny, a wobec widma katastrofy demograficznej i apostazji Europy mamy ochotę przetłumaczyć piosenki na różne języki i wzywając św. Benedykta na pomoc ruszyć w Europę.